Starynietoperz

Będę opisywał tu raczej prozą, jak się żyje będąc niewidomym wózkowiczem głównie Poznańskich chodników, gdzie krawężniki częściej bywają wysokie niż niskie, a dla urozmaicenia co jakiś czas na środku chodnika wyrasta nie wiadomo po co latarnia. Zatem Miłej lektury!!!! Jak masz coś do mnie to zapraszam na: mareksuwezda@wp.pl

Wpis

niedziela, 18 stycznia 2015

Dzień dwieście dziewięćdziesiąty pierwszy

18 stycznia 2015 Witajcie Kochani!!!! Jest niedzielny wieczór (pewnie tak można już powiedzieć, bo za oknem widzę ciemność). Ostatnimi czasy "strasznie szybko mi przelatuje czas między palcami. Zajęć się "napłodziło" tyle, że praktycznie nie wiem za co się chwycić, jak wracam do siebie. A mówią, że jak chcesz mieć więcej wolnego czasu, to weź sobie dodatkowe zajęcie xd. No nie wiem, chyba, nie umiałbym. Ostatnio na Angielskim zacząłem się strasznie nakręcać piosenkami Eddy'ego Grant'a, a dokładnie chodzić zaczęła za mną piosenka" "I Don't Wanna Dance". Ech może nie sama piosenka mnie jara, ale głos, śpiewającego. No taki głos mieć, to by było coś. Na angielskim za jakiś czas wydębię pewnie fonetykę tej piosenki, i do roboty. Jak ktoś by chciał zobaczyć co to za dziwo, to tu jest link: https://www.dropbox.com/s/f0kwxshxgyj2m6d/Eddy%20Grant%20-%20I%20Don%27t%20Wanna%20Dance.mp3?dl=0 Super sprawa, jak dla mnie. A jutro pewnie coś napiszę o przedstawieniu "Dziady" bo wybieram się do teatru Nowego, na nie. Pamiętam, z lod, że strasznie mi się brnęło, przez tą lekturę, Styl niby fajny, ale przy Janie Kochanowskim to raczej nie leżało. No wiadomo pisane wierszem, ale chyba za dużo bohaterów, jak dla mnie. No dobra kochani, to ja znowu znikam, i do następnego wpisu. Pa.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
mimazg1
Czas publikacji:
niedziela, 18 stycznia 2015 19:31

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • nicka1 napisał(a) komentarz datowany na 2015/01/18 20:09:49:

    najwięcej bohaterów jest w książce telefonicznej :)
    fajnie, że masz tyle zajęć, przynajmniej nudy nie ma... ta ciemność już by się mogła skończyć... stale chodzę po ciemku.... i rano i po południu i wieczorem ....

  • mimazg1 napisał(a) komentarz datowany na 2015/01/19 07:32:04:

    No tak, mi to też kurcze wpływa na nerwy że co chwilę jest tak ciemno. Tam wieczorem jak idę do pracy, czy do akademika, to spoko bo światła uliczne jeszcze nie rozgrzały się do pełni, ale rano gdy przemieżam słowiańską, to jest masakrycznie. Najpleepiej mi się podoba chwila gdy gasną światła przy ulicy i wtedy się można poroskoszować światłem ciemności dnia

Dodaj komentarz